dzis sobie uswiadomiłam, ażeby mieć bloga i w ogóle pisać te pieprzniki trzeba mieć podstawy tumanologii( od tumana bo tak to okresliłam..) o których to ja nic nie wiedziałam i zielononego pojecia nie mam dalej ..(trza na jakis kursik sie udać...) ha ha
A sadziłam, że tylko potrzeba pisania wystarczy.
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
4 comments:
hahahaahhaa...słychu słychu...piszu piszu!
kto daje ci takie "górnolotne" rady haha,
Może i masz racje, tylko jest jeszcze jedno...trzeba miec tez talent i "zacięcie redaktorskie",jakie masz, a tego chyba w tłumatologii nie uczą hahah.
żałuję, że ten blog nie wzbogacono minkami jakie na gadu-gadu są.
trzepałabym teraz swym ogonkiem i kładła się ze śmiechu (jak jedna z moich ulubionych gg-owskich minek)
....
haha dobra jestem nie!! hehe
oj wy "tłumoki" co ja bym bez was zrobiła:)a tu sie człowiek, nauczy nowych słówek, terminów naukowych:)i trochę poćwiczy mięśnie rzucha i zamyśli jak trzeba:)
Post a Comment