Thursday, October 18, 2007

THE BEST OF YOU

I've got another confession to make
I'm your fool
Everyone's got their chains to break
Holdin' you
Were you born to resist or be abused?

Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?

Are you gone and onto someone new?
I needed somewhere to hang my head
Without your noose
You gave me something that I didn't have
But had no use
I was too weak to give in
Too strong to lose
My heart is under arrest again
But I break loose
My head is giving me life or death
But I can't choose
I swear I'll never give in
I refuse

Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?


Has someone taken your faith?
Its real, the pain you feel
You trust, you must
Confess

Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?

Has someone taken your faith?
Its real, the pain you feel
The life, the love
You die to heal
The hope that starts
The broken hearts
You trust, you must
Confess

Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?


I've got another confession my friend
I'm no fool
I'm getting tired of starting again
Somewhere new

Were you born to resist or be abused?
I swear I'll never give in
I refuse

Is someone getting the best, the best, the best, the best of you?

Saturday, October 13, 2007

FALLING DOWN...

I'm holding on your rope,
Got me ten feet off the ground
And I'm hearing what you say but I just can't make a sound
You tell me that you need me
Then you go and cut me down, but wait
You tell me that you're sorry
Didn't think I'd turn around, and say...
that it's too late to apologize, it's just too late!
I'd take another chance, take a fall
Take a shot for you And
I need you like a heart needs a beat
But it's nothing new for you
I loved you with the fire red- but Now it's turning blue, and
You say... "Sorry" like the angel heaven let me think was you
But I'm afraid... It's too late to apologize,

Saturday, September 8, 2007

CIĘZKO TAK SAMEMU...

o tym, że rzeczywiście dawno ostatni raz cokolwiek tu napisałam świadczą moje kilkuminutowe problemy zalogowania sie na własnego bloga...bo albo hasło nie to, albo gorzej: komp wyświetla:nie ma takiego bloga.....akurat, ja ci pokaże PC!

wątek - porządki....ale nie te półkowe, bo ciuchy znów się walają po kontach i w szafach, choć dziś sobota (w rodzinnym domu w tym dniu zawsze każdy ze szmatką w swoim pokoiku zasuwał dość ostro po całym tygodniu..ale było miło: śmianie ze smoczycą co się obijała i z mamą, która zdążyła w tym czasie przejechać pół domu kiedy my raptem półki z kurzu przetarłyśmy..


hmmm troche odbiegłam od tematu , ale fajnie do dzieciństwa się wraca...bo BEZTROSKO WTEDY BYŁO...:) więc : nie tak bardzo odbiegłam od tematu :)

powrót do porządkach....tych, które zajmują więcej czasu niż przejechanie szmatką po mebelkach. Mowa o tych, które odgrzebać mają człowieka, tzn. siebie...


Mój bardzo dobry przyjaciel ma takie okresy w roku, w których mówi, że :wszystko jest bezsensu, do dupy", słowem depresyjaa. I ja wtedy wiem : "oho, Misiek ma fazę i będzie AKADEMIA PLATOŃSKA, tzn. dużo naszej fajnej filozofii":) dzięki ci Misiek za nią, bo pewnie teraz będzie jej już mniej....

I widzę teraz, że te okresy nie są takie całkiem wydumane egzystencjonalnie, bo są to dni, w których zmuszeni jesteśmy się skupić właśnie na Sobie...i ja taki okres (nazwijmy go jesiennym, bo i pora roku na to dobra )od kilku dni mam.


męczy mnie pewne ostatnie wydarzenie : BYĆ czy MIEĆ?
które gniecę w sobie,
a które PRZEZ KILKA ostatnich DNI ZAPRZĄTAŁO MOJĄ GŁOWĘ , DO DZIŚ








Choć rodzice wpajają nam pewne rzeczy, zasady, to mam wrażenie, że jako dzieci co najwyżej jesteśmy je wstanie liznąć, przyswoić powierzchownie, nie zawsze rozumiejąc co z czym i jak, do czego. Dopiero, gdy za siebie odpowiadam tylko ja (w tym znaczeniu, że nie jest już tak beztrosko ) można mówić o lekcjach : "parz sie sam na swoich błędach, aby być mądrzejszym i wiedzieć jakim człowiekiem jesteś".

Mam wiele zasad w życiu i umiem z nimi żyć ( choć coraz częściej się okazuje , że inni z nimi nie, co mnie męczy, zwłaszcza gdy są to najbliżsi mi ludzie ). Sądzę nawet, że niektóre z nich mnie wykańczają, np. ogromne poczucie sprawiedliwości i szczerości, przez które nie raz mocno oberwałam w sensie " towarzyskim", nadszarpneły moje zaufanie do kogoś, bądź spowodowały, że komuś dałam odczuć :Nie, człowieku nie lubię cię, bo Ci z oczu źle patrzy i omijam takiego delikwenta/ kę szerokim neutralnym łukiem.

Niektóre z nich przydałyby się (jak sądzę) innym - jak lojalność i uczciwość, a niektóre z nich sama chętnie bym się pozbyła: moja upartość niczym koza.

Niestety, dzięki ostatnim wydarzeniom wiem, że mam i takie, które są całkiem do bani ! serio, całkiem do bani i musiałam zapodać sobie troche tej filozofii sama, trując się przez ostatnich dni kilka i rozkminiając to co się stało, by zrozumieć dlaczego poszło źle? Doszłam jednak dziś do tego, że to bezsensu (filozofia przyjaciela). Bo i po co ? Bo czy jakakolwiek fiozofia rozkmini "stick to your rule "??cZY WARTO? OTÓZ nie!!


Bo czy warto BYĆ kiedy można NIE MIEĆ?


NIE MIEĆ Najlepszego przyjaciela?



Z którym prócz "cześć" codziennego, podzielić się chce czymś więcej... :)






Pieprzę więc te zasady, mówiąc:





Tysia.....


Monday, April 2, 2007

MAMUSIA I LEA:)




LEA ma już prawie miesiąc i jest cudna:)


sliczny z niej bobasek...
dlugie lezakowanie!też bym chciala:)


































Friday, March 23, 2007

ja i że co? hm.? no tak ! to mogę być ja ! ha ha

...rumienię się jak czytam rubrykę horoskop bo raz,że sama się dziwię po co to czytam, a dwa jeszcze bardziej gdy okazuje się że ktos mnie ( czyt. mój znak) bardzo dobrze od podszewki zna..

no to dzielę się sobą z wami :)

ogólnie ci co mnie znają - może stwierdzą, że jest w tym prawda ,a może nadeslą nowe spostrzeżenia o mnie, bueheheheheh
no to zaczynam:



Twoja szafa
morusco: / OT TAK, CZASEM TO CZUJĘ SIĘ JAK " BUSZUJĄCA W ZBOŻU" nic nie można znaleźć/

to skarb dla adepta krawiectwa i przyszłego kreatora mody. Od wczesnej młodości zbierasz ciuszki tak gorliwie, że w końcu masz w domu niezły magazyn. Zawsze znajdziesz rzecz, która stylem lub fasonem pasuje do innych. Lubisz styl retro, fascynuje Cię moda lat 20-tych, 50-tych, kiedy kobiecość, perfekcyjne krawiectwo oraz wyrafinowanie, królowały w projektach kreatorów mody.
Twoje wyczucie koloru jest bajeczne. Już jako przedszkolak intuicyjnie wiesz, że chusteczka do nosa musi być w tym samym kolorze, co skarpetki i piórnik w tornistrze.
Waga to ekspert w doborze dodatków. Kapelusze, rękawiczki balowe, satynowe haleczki , gorsety - rzeczy dziś prawie zapomniane, znajdą się w szafie Wagi. Preferujesz zawsze styl subtelnej elegancji, wolisz nosić sukienki, długie płaszcze, frywolne bluzeczki i małe chanelowskie kostiumiki, niż rzeczy sportowe. Twoje ciuszki muszą być unikatowe i najlepszej jakości, często są więc bardzo drogie.
Waga nie jest niewolnicą mody, nie traktuje obowiązujących trendów jako wyroczni. Jej podstawowym celem jest podkreślenie seksapilu i kobiecości. Jako typowa Waga wolisz stroje powiewne, miękkie materiały - atłas, jedwab i szyfon podkreślają dodatkowo ich subtelność.
Twoją urodę najpiękniej dopełniają barwy o nasyconych, pastelowych odcieniach z palety błękitów, różu, zieleni. Pasują Ci też oryginalne geometryczne desenie, przepadasz za groszkami i wzorami kwiatowymi na materiałach..
Dużą wagę przywiązujesz też do bielizny - koronkowe, frywolne i eleganckie staniczki - zajmują sporo miejsca w Twojej garderobie.






Twój uwodzicielski wabik
morusco:/ W KOŃCU MÓWIĄ OD RZECZY!/ha ha

Astrologia podkreśla, że największym wabikiem erotycznym Wagi, jest ta część ciała, która wdzięcznie kończy plecy.
Pośladki zawsze zwracają Twoją uwagę, także po cichu analizujesz ich wygląd u partnera. Waga lubi nosić takie stroje, które subtelnie podkreślają tę cześć ciała. Nigdy nie będzie to prostacka mini ledwo zakrywająca widoczne majtki, raczej wdzięczna spódniczka lekko ciasna w biodrach.
Wabisz i kusisz swoich wielbicieli wyszukanymi zapachami. Jesteś największą fanką perfum wśród zodiakalnej braci.
Twoje zapachy zawsze muszą zawierać silne nuty kwiatowe i mimo że, chętnie próbujesz modnych nowinek, to na stałe przywiązujesz się do jednej marki, najczęściej związanej z firmą Chanel, np.Chanel no 5.
Natomiast zapach frezji i lawendy przypisuje Ci tradycja astrologiczna. Wpływają one dobrze na Twoją urodę, samopoczucie i znakomicie relaksują wieczorem jako dodatek w kosmetykach po ciężkim dniu.






Słabe punkty i wpadki
morusco: / ŻE TEŻ I O TAKICH DROBIAZGACH PISAĆ MUSZĄ, EE TAM ....SKUPMY SIĘ NA TYCH DOBRYCH....tzn. starajmy się je odszukać he he, chyba gdzies są poniżej,a jak nie - TO SAMA DODAM... ha haha /


Waga, jak przystało na znak powietrzny, to osóbka błyskotliwa i bardzo inteligentna. Wielką tajemnicą pozostanie fakt, dlaczego tak łatwo wierzy w różne kosmetyczne cuda.
Często jej kompleksem jest wystający brzuszek. Zamiast jednak zwalczać jego wypukłości gimnastyką pod okiem trenera( „pora na potwora”) serią wyczerpujących ćwiczeń, odpowiednią dietą, ona szczerze wierzy, że cudowna pastylka spowoduje jego zniknięcie po jednej nocy. Elektroniczny pas wyrzeźbi w tydzień pod żebrami wdzięczny kaloryferek, a super krem zapewni błyskawiczne ujędrnienie. Wydaje na te specyfiki fortunę, zajada się ciastkami i jest szczerze zdziwiona, że obwód talii nie zmienia się ani o centymetr.

morusco:/ bardziej niż o plaski brzuszek to ja martwię się o te biodra/ha ha ha
no i te dodatkowe 2,5 kg na wadze od powrotu z USA...:)
( przecież i tak wam nie powiem -ile to tych kg jest na prawdę)






Ruszaj się dla zdrowia i urody

morusco: /AKURAT,ruszaj sie ruszaj... A co to ja SLOŃ?
NO WIECIE SPORT- TO COS BEZ CZEGO DA SIĘ ŻYĆ- NO ALE, ZAWSZE W SPA MOŻNAby bylo SIĘ PORUSZAĆ... A WIADOMO TAM JEST WYGODNIEJ / ha ha

Co tu wiele kryć, za sportem Wagi w przeważającej ilości nie przepadają.
Gry zespołowe, pot sportowej walki i zapach tenisówek na boisku, to bolesne wspomnienia ze szkoły. Jeszcze ewentualnie balet, gimnastyka, szermierka są do przyjęcia.
Wagi lubią jeździć na łyżwach,plywać ale przede wszystkim tańczyć. To dla nich najlepsza forma ruchu, bo pozwala na flirt, ładny ciuszek i szpileczki.
Jako dojrzałe osoby Wagi odkrywają czasami walory golfa, rozkochują się w tym sporcie tak mocno, że stają się jego żarliwymi propagatorami.






JA I EROTYKA

morusco:/ ŻE CO PROSZĘ? NIE ZNAM.../

Wydajesz się z początku nieco odległa. Patrzysz na świat przez pryzmat intelektu. Lubisz błyskotliwe rozmowy, okraszone czarującym uśmiechem. Miłość jest dla Ciebie wytworną figurą walca. Ważne jest wszystko - nastrój, harmonia i uroda kochanka. Jak w tańcu pełnym gracji - starasz się odpowiadać tą samą miarą - uśmiech za uśmiech, wyznanie za wyznanie. Nie zainteresujesz się mężczyzną, który mówi za głośno lub ubiera się bez smaku. Poszukujesz kogoś, który będzie dla Ciebie tym, czym jest kunsztowna oprawa dla kosztownego klejnotu. Zdobywasz go, wykorzystując wszystkie atuty w grze - urodę, wdzięk i towarzyską ogładę. Potrafisz prowokować, niepokoić, zastawiać miłosne sidła. Zdobywając Ciebie, warto pamiętać o komplementach (Twój apetyt jest w tym względzie przeogromny) oraz o rozrywkach i towarzyskich przyjemnościach. Uwielbiasz bowiem przebywać wśród ludzi.





Miłość to dla Ciebie rodzaj sztuki. Kontakty z mężczyznami pełne są harmonii, ale przypominają pejzaż namalowany ręką artysty - na pierwszy rzut oka zachwycający, a jednak (jak każde skończone piękno) odległy i zimny. Lubisz słuchać pięknie brzmiących słów i gotowa jesteś uwierzyć, że mówienie o miłości, to właśnie cała miłość. Obiegowa opinia o tym, że jesteś partnerką idealną, wydaje się nieco problematyczna. Jeśli chcesz, potrafisz stworzyć czarującą atmosferę lecz pod uroczym, zachęcającym uśmiechem kryje się czujność zawodowego myśliwego. Unikasz słów "zawsze" i "nigdy". Nie lubisz dokonywać ostatecznego wyboru. Czujesz wtedy, że tracisz coś, czego, jeszcze nie zaznałaś. Oczywiście i Tobie zdarza się wpaść po uszy, niestety nie zawsze historie te kończą się happy endem. Mężczyźni w Twoim typie biegli w prawieniu komplementów, obdarzeni urokiem, pełni erotycznej fantazji, należą najczęściej do gatunku, który sprawdza się w romansach fascynujących, burzliwych i krótkich. Miewasz więc na swoim koncie wzloty i upadki, zdarza się, że wielokrotnie zakochujesz się i odchodzisz rozczarowana.







Twój seksapil łamie serca mężczyznom. To niewątpliwe! Ty jednak jesteś ofiarą sprzecznych sił. Im prędzej to zrozumiesz, tym prędzej złapiesz równowagę. Nie cierpisz na seksualne zahamowania lecz namiętności poddajesz estetycznej ocenie, niczym na egzaminie do Akademii Sztuk Pięknych. Tymczasem w sypialni pośród płatków róż, tomików poezji i zapalonych świec, wciąż nie znajdujesz tego, czego wciąż szukasz. Nie istnieje ładny seks, ani estetyczne pożądanie! W głębi duszy czekasz nie na poetę, lecz na mężczyznę z krwi i kości, zdolnego by wreszcie wpuścić do Twej sypialni instynkty pozostawione za progiem! Tylko prawdziwy, namiętny, pozbawiony ozdobników seks jest tym, co może Cię zaspokoić. Bardzo wrażliwą częścią Twego ciała jest dolna krawędź pleców, miejsce, gdzie zaczynają się pośladki. Gdy partner dotknie ich w tańcu, z pewnością Cię to poruszy.



Gdy znudzą Cię romanse i trafisz wreszcie na swoją drugą połowę odkrywasz, że słowo "razem" nadaje życiu jego właściwy sens. Twoje poglądy na małżeństwo są dość konwencjonalne - ślub jak najbardziej, nie odmówisz sobie przecież bukietu białych róż i powiewającego na wietrze śnieżnobiałego welonu. Małżeństwo uznasz za udane, kiedy otrzymasz dokładnie tyle ile dałaś - nie jesteś zaborcza. Poszukujesz zgody, kompromisu, estetycznego otoczenia, urządzonego elegancko mieszkania i częstych kontaktów z ludźmi. Potrafisz być szczęśliwa. Codzienne życie w części składa się z zajęć, o których nie chcesz mieć pojęcia. Bardziej niż gotówka, interesują Cię piękne przedmioty i stroje, które można za nią kupić. Dlatego najszczęśliwsza byłabyś z mężczyzną, który rozpieszczałby Cię i traktował jak małą dziewczynkę. Rzecz jasna bajki o królewnach i ich rycerzach nie zdarzają się co dzień, jesteś jednak na tyle inteligentna aby ułożyć życie w satysfakcjonujący sposób. On zyska w Tobie elegancką, czarującą partnerkę, obdarzoną poczuciem piękna. Nie wytrzymałabyś z pesymistą, odludkiem, a także z kimś, kto uważałby przybytki sztuki za miejsca dobre dla snobów i nudziarzy. Na szczęście związek z kimś takim nie wydaje się w ogóle prawdopodobny.




Waga jako lider

morusco:/ eee,poproszę inną rolę/

Odpowiedzialność trochę ją przytłacza. Lepiej czuje się jako pracownik dyplomacji, mając określone zadania. Jeśli decyduje się być liderem, w kręgu jej zainteresowania znajduje się pokój na świecie, kultura, dążenie do ocieplania stosunków międzypaństwowych.

Zalety - urok osobisty, poczucie sprawiedliwości.
Wady - niechęć do ponoszenia odpowiedzialności i robienie uników.





Jest szczery, ma dużą siłę przebicia, zdolność do robienia interesów. Jest otwarty na świat, rozumie ludzi i ich sprawy, ma talent dyplomatyczny. Odznacza się poczuciem sprawiedliwości i swobodą poglądów. Ma własne zdanie, które trudno podważyć. Rozważa każdy problem, a decyzję podejmuje po głębokim zastanowieniu i wnikliwych konsultacjach. Słabą stroną Wagi jest wahanie się przed podjęciem decyzji. Często przecenia swoją wartość i możliwości.

JeJ motto to: Łagodzę i toleruję.

Jakim byłby szefem?
Sprawiedliwym, tolerancyjnym, bezspornym, potrafiącym pójść na kompromis, ale bywa też zbyt pewny siebie i zarozumiały.

morusco:/ piórka mi rosną...:) /

Motto Wag : Porównuję.

morusco:/ no tak, prawda: ciągle spogladam na męskie tyleczki i je porównuję/ ha ha

Twoja karta to: DIABEŁ

Jesteś osobą bardzo zaradną życiowo. Dzięki Twojej śmiałości, sprytowi i uporowi z powodzeniem osiągasz w życiu to co chcesz. Masz duże ambicje, lubisz życie w luksusie pełne wyszukanych rozrywek. To co przynosi Ci dużą satysfakcję to zdobywanie i posiadanie. Robisz to za wszelką cenę nie przebierając w środkach.
morusco:/ eee, no tu przesadzili- przecież jak Doda Elektroda nie jestem /bez talentu a ryczy ../

Jeśli jednak nie uda Ci się dopiąć swego wpadasz w złość. Twoje wybuchy gniewu są w stanie zniszczyć w jednej chwili to, co przez długi czas pieczołowicie budowałeś. To co pcha Cię w życiu do przodu to rozmaite pokusy i zachcianki od których się uzależniasz.

morusco;/ no i masz- a jednak I'm addicted/

Posiadasz w sobie wiele sił i energii dzięki którym możesz w życiu podejmować się przedsięwzięć wymagających ogromnego samozaparcia, wytrwałości i wysiłku.
Główną motywacją w wyborze zawodu czy też pracy jest wysokość wynagrodzenia jakie dostaniesz. Jesteś w stanie wykonywać każdą pracę, która da Ci pieniądze, władzę i pozycję. Wspaniale poczujesz się w roli biznesmena, prawnika albo bankiera. W związku partnerskim osoba, której kartą życia jest UMIARKOWANIE, będzie miała na Ciebie łagodzący i harmonizujący wpływ. Jej cierpliwość i wytrwałość będzie też przeciwwagą dla Twojej porywczości.




morusco:/ o BOŻE, CO TEŻ JA WYSSALAM Z MLEKIEM MATKI, RANY BOSKIE...- DIABELKA/
dzięki Bogu- moja najlepsza przyjaciólka TYSIA MA KARTĘ ŻYCIOWĄ "UMIARKOWANIE"( no to jest jeszcze szansa,że będą ze mnie ludzie) ha ha







cichaczem :


Jak kochać Wagę?
Godząc się z faktem, że się nie zmieni, choć jej humory trudno zrozumieć.
Jak z nią rozmawiać?
Posługując się metaforą: lubi przedstawiać świat w obrazach, na których odgrywa rolę bohatera.
Jak ją rozszyfrować?
Nawet nie próbuj, Waga jest urodzoną dyplomatką, kiedy napotka przeszkodę woli ją ominąć niż zaatakować frontalnie.

morusco:/ i po co się starasz babo zmienić - jak masz w gwiazdach zapisane : panienka o skomplikowanej naturze/ ha ha


Ona - jak ją zdobyć?
Ujmiesz ją, poprzez subtelność i takt, nienaganne maniery i kulturę osobistą. Wzajemne nadawanie na jednej fali pełni kluczową rolę. Bukiecik kwiatów, rozmowy o lekturach, długie szczere dyskusje. Okazując ciepło zawsze możesz liczyć na pomoc bystrej i zaradnej, choć z pozoru słabej i bezradnej Wagi.

morusco:/ tak, tak - na mnie cool men nie dziala/

Z kim najlepiej będzie czuła się pani Waga?
Bardzo dobrze z: Skorpionem
Dobrze z: Lwem, Panną, Rybami.
Obojętnie z: Bliźniętami Rakiem i Wagą.
Źle z: Baranem, Bykiem, Strzelcem, Koziorożcem i Wodnikiem.
morusco:/ i to tlumaczy, dlaczego z niektórymi nie idzie się dogadać za cholerę/


NO i na koniec dodam:
NO I JAK NA WAGĘ - SWINIĄ JESTEM...

morusco:/ spoko, spoko- oczywiscie tą zodiakalną chińską/ HA HA

PS. OD TERAZ JAK BĘDĄ POTRZEBOWAĆ NA INTERVIEW O PRACĘ MOJE \CECHY OSOBOWOSCI BĄDŹ WIECĘJ INFO odesle wszystkich do horoskopu!!

morusco: / NO PRYCHAM ZE SMIECHU JAK TO CZYTAM../

KOGO DO SIEBIE ZRAZILAM, A KOGO ZACHĘCILAM RĘKA DO GÓRY! ha h ah ah a

Wednesday, March 21, 2007

Tuesday, March 20, 2007

móc pożądać ten owoc dojrzaly

zapomnieć, że w smaku gorzki jest

oczy przetrzeć z łzy rozkoszy

i tango życia bez doswiadczenia zatańczyć z nim








gejszą dla niego niewinną być,

prozakiem szczęscia, co dziala i w dzien i w noc,

mysleć, że tylko ja i on i my,

i nie wiedzieć czemu - tak ot, kochaną być...