Tuesday, March 20, 2007

móc pożądać ten owoc dojrzaly

zapomnieć, że w smaku gorzki jest

oczy przetrzeć z łzy rozkoszy

i tango życia bez doswiadczenia zatańczyć z nim








gejszą dla niego niewinną być,

prozakiem szczęscia, co dziala i w dzien i w noc,

mysleć, że tylko ja i on i my,

i nie wiedzieć czemu - tak ot, kochaną być...

1 comment:

she said...

hmmm...być czy chcieć?
chcieć czy mieć?
to sie nazywa "wiktoryzm" hahahah