mam dzis od rana tak parszywy dzień, że nawet ciasto jabłkowe jakie upiekłam nie smakuje tak pysznie jak zwykle i myslałam już , że już nic nie ma na tą moją dzisiejszą chandrę... i nawet jakąs przeciwbólową myslałam wziąć..
A tu proszę! Mamucik otuchy- nie widząc nawet o tym -mi dodał.. .
I chcę się podzielić tymi słowani z tymi, którzy może jak i ja, czują się czasem : maluczcy! Oj czuję się dzis taką maluczka" niunią" bo i tak też mnie nazywają.
I choć nie są to słowa "do boju dziewczę" ani też żadne w stylu " choćby skały srały" jakie z Tysią dla kurażu przed egzaminem wymawiamy, to jednak ułatwiają mi pojmowanie pewnych rzeczy takimi jakimi są badź czasem powinny być...
"Nie szukaj tego co jest zbyt ciężkie, ani nie badaj co jest zbyt trudne dla Ciebie,
O tym rozmyślaj, co ci nakazane, bo rzeczy zakryte nie są Ci potrzebne,
Nie trudź się niepotrzebnie nad tym, co siły Twoje przechodzi,
Więcej nie zniesie rozum ludzki niż zostało Ci objawione".
/Mdr Syr 3,21-23/
PS. I już wiem dlaczego tą przeciwbólówkę zażyć mam ochotę - bo dażę czasem na upartego...
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
No comments:
Post a Comment