Migrenę taką francuską dzis z rana dostałam od czytania pewnego kipciowego komentarza, co to niby tylko neta plug it in wystarczy by surfować w poszukiwaniu tłumaczenia francuszczyzny i cos na swoim bloczku po francusku skrobnąć aż muszę ...:)
Nawisem mówiąc, już widzę jak pani od francuskiego od tych postępowych herezji na przemian czerwienieje i purpurowa się robi.. ha ha
Ce n'est pas le comment mais le pourquoi de vivre, qui fait notre bonheur...
bonjour francais... ce n'est pas tout bien sur :)
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
8 comments:
Nie ukrywam że z przetłumaczeniem tego mam pewiem kłopot, ale powiedzmy że leci to tak:
"Nie ważne jak ale dlaczego życie robi nas szczęśliwym"....?
PS: A będzie "le titre deux"?;)
hm...?
w zasadzie to nawet niezle ci to wyszło muszę przyznać...
"o szczęciu nie decyduje to,jak się żyje, ale do czego dąży".
ps. witaj na mym bloczku Gościu -Kipciu.
"siądź pod mym liściem, a odpoczni sobie".
pozdrawiam
ooo kipek!! nieźle..
i tu cie supcio widzieć!!!
za niedługo pewnie i tewgo bloga sie doczekamy hehe
buuuu...szkoda, ze ja sie tak w francuskim nie lubuje, hahah
ale moze to:
"molto abondate a perlla grasa"
Mro-Iło...niezły ten cytat...piękny, głęboki, życiowy...miodzio;)
She:
A co do mojego bloga to niewiem jak będzie ale Twój to dzisiaj bije rekordy;)hehe
smoku a mnie się wydawało, że to szło tak :
"monlto abodante perla interventa..." hahahaha
.. ktoś mi dziś piórka ładne twórcze dorobił..:)
niom:)
thx..
a wiesz co morusco... ja bym powiedziała tak:
" o szczesciu nie decyduje to , jak się zyję, ale w jaki sposób się do niego dąży!!
Post a Comment