Friday, January 26, 2007

COUNTING THE DAYS


Jest chyba taki moment przesycenia w każdej podróży, gdzie ma się ochotę w jednej sekundzie zwinąć manele i niemalże w tym, w czym się stoi (a mam piżamkę, ha ha ) wskoczyć do autobusu, samolotu, auta bądź Bóg wie jeszcze do czego. Byleby dłużej nie pozostać w m-cu, do którego już jawną niechęć się czuje...
bo już się pragnie być gdzie indziej,
bo jest się już niecierpliwym z tęsknoty za swoim życiem, rodziną, przyjaciółmi i m-cami, do których się przywykło.
I ma sie już prawie walizki spakowanie ( raczej upchane ) ha ha...
Nigdy nie sądziłam, że taka sentymentalna będę (do tej pory wyjazdy to był luzik dla mnie )
i że doczekam się tak szybko tych jednocyfrowych liczb w swym odliczaniu (a jest ich dzis 5! hurra hurra!)
I mysle, jeszcze tylko te 5 dni i goodbye wy Amerykanie, hello my Polacy
( choć w wyobraźni tak naprawdę to widzę już jedynkę:) A jednak: Wszystko sobie można wmówić, haha
I na tą mysl szybko lecących dni : koncert o 10 rano sobie własnie w myslach urzadziłam:)
taką swoją arię operową, gdzie w jednej osobie jestem orkiestrą, spiewaczką i dekoracją sceniczną. A mówią, że człowiek nie jest samowystarczalny ..he!

Ah, co za impreza mi w duszy własnie gra :):):)
bo sie już doczekać POWROTU NIE MOGĘ!!!
Tylko nie ma nikogo kto by szampana serwował... (jednak z tą samowystarczalnoscią to grubo przesadziłam..)

10 comments:

she said...

hahaah, Mister Hi!!
mysle ze nie jeden by dał, zeby juz tylko 5 dni miec do powrotu!!!!

Anonymous said...

szampan dla pani podano, mam tylko nadzieje ze sie pani usmieje, usyci swe kobiece pragnienie i do domu jak skowronek na skrzydełkach przyleci...

Anonymous said...

hmm... a jak ci przypadli do gustu Amerykanie??

she said...

hahaha a tu jeszcze raz ja, zeby sobie tak pogruchac tu troszeczke i skrobnąć Pania Rzepkę, nudzi mi sie troszkę a w słowach zawsze się rozgoszczę...
hahah, ależ mi to sie rymuje!!!!hehe

Anonymous said...

wrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrrr......tylko ja tu wchodze i swe rozterki umieszczam, ale smoku, ma smoczyco,jak mi cie bedzie tu brakować, twego slodkiego lica, tej paszczy niezastąpionej i mordeczki ulubionej heheheheh,,, boniu boniu jak mi sie dzis rymujeeeee....jee..jeee!!hahaa

Anonymous said...

ty juz odloz tego szampana bo jeszcze uwerzysz, ze to ty za 4 juz dni lecisz.. he he :)
widac, skolnnosci schizorefniczno-desperackie masz she :) ha ha ha ha ha

Anonymous said...

desperatka wypraszam sobie, ale chyba masz zawyzone ego o sobie skoro nie widzisz na tym blogu innych ludzi

Anonymous said...

sory emanco ale mysłałam, że "rodak" to ty

Anonymous said...

schizofrenik co sie tak strzępisz???
bierz przez pół desperackie słowa hahaha

Anonymous said...

no jak bum cykoria padne ze smiechu :)