Thursday, February 15, 2007

tłusty czwartek...






wersji jest kilka:

/stać w kolejce od rana godzin kilka
i rozmawiać z ludźmi o bożym swiecie przy tym...

/piec od rana okrąglutkie badź zamówić tuzin gotowych...

/rozsiąsć się wygodnie w ulubionej kawiarence
posród ulubionych twarzy i koniaczkiem najpierw zalać wątrobę...

cel ten sam:

legalnie pączkować~!
ha ha ha


smacznego życzę!

6 comments:

Anonymous said...

hahhahah, no podeslijcie mi polskiego pączka!!!!!
oj smoku cos ci wena wróciła w tym Kraku, po dlugiej bo dlugiej przerwie ale za toaja twórcza!!!

Anonymous said...

jaka róza taki pączek:)
a moja róża pomieściła ich już sześć/////
haha
oj pobiec po koniaczek to ja będę musiała co by wątrobę odciążyć,,hahahahaha

Anonymous said...

hahhhah no nie moge!!!!!
dostałam prawdziwe pączki!!!! hahah
az mnie w zołądku ściska!!!!pycha!! mniam mniam

Anonymous said...

uuu to niesprawiedliwe takie zdjęcia....,mmmm a tu pączków nie ma;(

Anonymous said...

czas się przyznać- 7!
nigdy tylu w tłusty czwartke nie zjadłam..a pączkowałam 3 dni :) ha ha
..jak policzyłam spacerować nonstop musiałabym 2 dni żeby je spalić..
LUZIK:) ha ha ha

Anonymous said...

hahhahahh pączkowałam 3 dni hahah, w końcu wróciła moja smoczyca!!! haha