w jakie układy należy wejść aby w zgodzie ze sobą być i żyć?
gdzie kończy się swoboda działania, myślenia a gdzie zaczyna społeczny mechanizm pętający?
myśleć szablonowo mimo tego, iż wolnym masz prawo być
wkomponować swój pogląd w obecne realia, głoszoną naukę,
w jakąś prawdę obiektywną, czy jakieś niepodważalne źrodło wiedzy-
bo nic co twoje, nie ma prawa głoszonym być
czy tak chcemy żyć?
Bo jaką pewność można mieć, że to prawdziwy ja czy ty w swym słowie, mowie ciała i gestach-
gdy nauce pewnych schematów - społecznie poddawanym już się jest!
i znowu- co trzeba zrobić by uwolnionym od tego żyć?
"sztuka asymilacji"- nowy rodzaj ograniczenia, tyle że w piękne słowa ubrany!
nie rozumiem tych, którzy w zniewoleniu innych (psychicznym, fizycznym, słownym, pogladowym, religijnym) - dominację swą upatrują.
jak nisko człowiek jest w stanie upaść, by chcieć dominantus maximusem dla innych się stać?
posłuszeństwo wyegzekwować przemocą, w stan anomii wprawić i uzurpować sobie prawo do zawładnięcia inną wolną istotą?
mysleć- jak mądrzejszy,
czynić- jak silniejszy,
działać- jak sprytniejszy,
być- no właśnie jak kto? jak inny, czy ja, czy jak on ?
i znowu- co trzeba zrobić by niezdominowanym być?
"sztuka afirmacji" - wymuszenie w pięknym słowie ukryte,
czy nie moglibyśmy pozwolić,
- by każdy, tak jak chce seksualność swą odkrywał,
- na swój sposób żył?
- by z sumieniem czystym kładł się spać?
- zgodnie z wiarą w coś, kogoś trwał?
- w swych poglądach poszanowanym był,
- w żadne układziki nie zmuszonym wtargnąć był?
- popełniać błędy mógł, a nie nieomylnym się stać?
i znowu- co trzeba zrobić by sobą być?
"sztuka akceptacji"- trudna droga ku oswobodzeniu umysłu i ciała
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
1 comment:
oj Morusko za bardzo ambitnie by wpisać koment w 2 minutach jakie się ma "ciągle pracując":) ale jeszcze tu wróce bo uwielbiam teksty, które mobilizują, a ten skłania do refleksji!!! dzięki:)
Post a Comment