dziwne zdrzenie ze swiatem, do którego należę,
jeszcze dziwnej opuscić ten, do którego się przywykło( dzis myslę),
wszystko cieszy, co tu mam
i jednoczesnie wszystko smuci co opuscić musiałam
przeklęty czas robi swoje, miesza mi teraz w głowie
ale przeklęta i ja, że się uwiesć mu dałam...
mój upadły aniele co tkwisz dalej w tym maraźmie
miej siłę - gdy ja już jej tu mieć nie będę,
za niedługo czas zrobi ze mną swoje...
http://www.youtube.com/watch?v=kcvfS_szMUY
Subscribe to:
Post Comments (Atom)
11 comments:
...ach zeby ten anioł i tak ze mną był!!
zastanawiam się jaka ta rzeczywistość tam?
masz racje człowiek łatwo przywyka do rzeczywistości, w której żyje, z jednej strony plsu a minus...jak chce sie być gdzieś indziej!!
a ja sobie myśle żaden upadły anioł!tylko ANIOŁ siły, odwagi i otuchy!on jest w TOBIE!!!przy TOBIE!ja to wiem:)i jak zabraknie Tobie siły to się pojawią dobre duszki koło CIebie!na nas mozesz liczyc:)naturalne ze przywyklas tu, bez tego nie dalabys rady zyc z kotem bez imienia i starsza pania z problemem stopy:)nie badz dla siebie surowa, bo przeciez teraz zmienilas calkiem klimaty...potraktuj siebie z troska i delikatnoscia!teraz czas by sie przestawic i trzepnij tego twego aniola co sie Roki nazywa co by cie ponosil troche na rekach teraz!takie zmiany sa bardzo trudne:)ODWAGI!smutno tu bez ciebie troche ale pisz pisz:))
hahhahaah ale mnie suchar rozbawilas tym:
i trzepnij tego twego aniola co sie Roki nazywa co by cie ponosil troche na rekach teraz!"
hahahahaah
..jak ja cie lubię w twym pisaniu Sucharku!!
kumy a wam od tej egzystencjonalnej otoczki ostatnimi czasy to anioly w postaciach sie ukazuja..
hahaha:):)
wiec sucharku moj ty aniolku i ty she anielico-wy tez mnie ponoscie na rekach jak wrocicie.
bo ja taka malutka sie zrobilam jak piorko z pierynki aniolka hihihi...
ok juz mi sie chce wracac;)razem sie ponosimy tylko my najlepiej znamy wygnania smak:)hehe
Trzymaj się dzielnie...wpasujesz się do swojego nowego-starego życia...:-)
moje stare -nowe zycie nazywa sie krakow i tym zyje!
pelna piersia oddycham..
kubek kawki na ryneczku stawia mnie na nogi... :)
spacer nad Wisla mozg z bibelotow uprzata
a ludzie, ktorych tu mam- smiech przywracaja!
wiara w ludzi :)
smoku jak tak piszesz to....ja chce do domu!!!! haha
ja tez!!!!!!!!!!!!!!!!!!aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa pisz tak czesciej:)
smoczyca od dzis zycze tobie zebys pisala na tym blogu wiersze ku pokrzepieniu tych co sa na obczyźnie hehe, czyli mi i Sucharowi! haha i nie nie tylko...
wiec masz misje do spełnienia!!!
a tak apropo to czemu tu nie wchodzisz!
no wlasnie bo ci kumy calkiem uschna....a suchar to juz suchy ze ho ho:)mms sie musi nastarac:)badz naszym natchnieniem heheh:)
Post a Comment