
JEDZĄ, PIJĄ, LULKI PALĄ...
wykorzystać ten czas można cudnie zawsze
by w szaleństwie nocy kilka spędzić,
wytańczyć każdą troskę codzienną z ciala,
bez tchu, póki sil starczy,
i mlody i starszy pięknym poczuć się może,
przebrać figlarnie i stać inną postacią,
zamaskować przy tym swe lico szatą strojną,
I upojnych chwil przeżyć kilka ze smaczkiem...
3 comments:
jak inne już Twe pisanie,gdy z Ojczyzny piszesz...pachnie wolnościa...ja też chce gdzieś się wyszaleć!!!!tesknisz czasem za kotem bez imienia?:)
ja tez tak chce!!!!
tesknie za starsza pania siedzaco w swym fotelu caly dzien, i troche za rutyna co jest dziwne bo pachnie ograniczeniem...
i nawet za pączkiem -kotem
ahaa- i za pichceniem bo tu nie ma czasu na to,
no i za wami-kumami bo she juz nie dzwoni i nie mowi jak jak iva dzis wkurzyla..
Post a Comment